• Wpisów:670
  • Średnio co: 3 dni
  • Ostatni wpis:10 dni temu
  • Licznik odwiedzin:42 083 / 2259 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
po śmierci
wszystko staje się jasne
niczego już więcej nie zniszczę
jak to czyniłam za życia
miażdżąc w dłoniach
gruby sznurek
który dostałam od ciebie
w prezencie na urodziny
ostatnią rzeczą
jaką udało mi się zabić
to moja własna
krtań.
 

 
nie kochalibyśmy ludzi bez chwil z nimi związanych. bez ich obrazu w pamięci. bez ich głosu szepczącego do ucha. nie tęsknilibyśmy gdyby w chwilach nie była ukryta magia. moc. coś prawdziwego.

tak prawdziwego
że aż trudno uwierzyć że może
zniknąć.
 

 
jesteś wyjątkowy
w swojej
nieidealności
pamiętaj.
 

 
połączyło nas słowo
podzieliło milczenie.
 

 
wiecznością
zakończ miłość
nie kropką.

interpunkcja dla wytrwałych.
 

 
i pisz do mnie o wszystkim
że kawa jest za gorąca
i że lodówka zbyt pusta
że gdy biegłeś na tramwaj
na Konopnickiej
ochlapał Cię czerwony samochód
Ford chyba
i że na sali ktoś śpi
w trzecim rzędzie pod oknem
a wykładowca założył krawat sprzed wojny
że przerwy zbyt krótkie
a papierosy za drogie
że dzień zbyt szybko mija
i czasu za mało
by wszystko opowiedzieć.
 

 
odległość
to tylko chwilowa
niedyspozycja.
 

 
źle znoszę
wirtualność.
 

 
po co wam wolność....

na tym świecie
każdy jest zachłanny
i pazerny
na tym świecie każdy chce
pieniądze
i koncerny

kilku frajerów rządzi
świata tego polityką
najpotężniejsi z nich myślą
o władzy
nad galaktyką

co za fatalny świat
przemówienia
z dnia siódmego
co za okropny świat
roku bieżącego
 

 
milczysz
bo nie wiesz
jak skłamać.

absurd piąty.
 

 
niebezpiecznie jest kochać ideały
tudzież ikony

nie sądzisz?

może lepiej nie kreować marzeń
może lepiej chwytać rzeczywistość
taką jaką daje nam los

człowiek to zbiór ułomności
zawsze będzie odstawał
od obrazów
zawieszonych
w myślach.
 

 
a słowa wypadły
ze zdania
i złości...
 

 
kiedy się szumem
tłumem
gwarem
ludzkie skupiska
ustokrotnią
najdroższym
na świecie towarem
będzie samotność

tęsknotą ciszy
uciekamy
w bezludność wyspy
skwar południa
lecz
kiedy na niej zamieszkamy
wyspa
przestanie być bezludna

przybędzie z nami trud
i strach
niewola dnia
historii schemat
jak pięknie wiatr
układa piach
tam gdzie nas nie m.
 

 
a ty znów
bardziej ranisz
niż leczysz.

egoizm bez recepty.
 

 
coraz więcej myślała
coraz mniej spała
coraz bardziej kochała
coraz mniej bliskości miała
księżyc żegnała
słońce witała
w nocy płakała
za dnia się śmiała
ona tak pięknie udawała.
 

 
kiedyś zakładałam na siebie za dużo myśli
za dużo znaczeń i interpretacji
dusiłam się od nieustannej potrzeby rozumienia słońca
w końcu zrozumiałam więcej aniżeli chciałam
i przestałam rozbierać wszechświat na atomy.

życie to chwile.
analizy potrafią zabić niebo.
 

 
nawet jeśli znikniesz
nie będę żałowała
że oddałam ci
swoje pragnienia i zmysły

i nie ostrzegaj mnie

jeśli odejdziesz
znaczyć będzie
że nie mogłeś zostać
a ja nie mogłam cię zatrzymać

tymczasem
korzystam z tego
że jesteś.
 

 
nie życze ciebie
nikomu
bo życze ciebie
sobie.
 

 
każde niebo
ociera się
o piekło.
 

 
upijam się
złudzeniami
tak bez święta.
 

 
od bólu
też można się
wypalić.

limit prób i błędów.